Pomoc
Miasto ulica po ulicy.
Stan na 21 września 2026. · English version
Tup Quest to gra o mieście, nie aplikacja sportowa. Idziesz, ulice zaznaczają się na mapie na koralowo, po drodze odkrywasz miejsca z płyt, filmów, książek i memów. Nie ma tempa, tętna ani celu kroków.
Poniżej pytania, które naprawdę padają. Jeśli Twojego tu nie ma, napisz: d.ptaszek@gmail.com.
Ulice na mapie
Przeszedłem tę ulicę, a się nie zaznaczyła
Najczęściej chodzi o jedną z pięciu rzeczy.
1. To nie jest „ulica” w rozumieniu gry. Liczymy jezdnie i ciągi pieszo-jezdne: główne, zbiorcze, lokalne, osiedlowe, strefy zamieszkania i deptaki. Nie liczymy chodników, ścieżek w parku, skrótów przez trawnik ani dróg dojazdowych do parkingów — to osobne obiekty na mapie, których po prostu nie ma na liście do zebrania. Autostrad i dróg ekspresowych też nie, bo nie da się nimi iść.
2. Za krótki kawałek. Ulica jest podzielona na odcinki między skrzyżowaniami. Odcinek zalicza się, gdy przejdziesz jego zdecydowaną większość — około 60 procent długości. Samo skręcenie w ulicę i zawrócenie po dwudziestu metrach nie wystarczy.
3. Spacer nie był włączony. W trybie domyślnym („Tylko podczas spaceru”) nic się nie liczy, dopóki nie naciśniesz „Zacznij spacer”.
4. GPS miał zły dzień. Odrzucamy pozycje o dokładności gorszej niż 60 metrów, a te między 40 a 60 metrami liczą się wolniej — trzeba ich więcej, żeby odcinek się zaliczył i takie, które wskazują prędkość powyżej 13 km/h — bo to już nie spacer, tylko jazda. W wąskich ulicach między wysokimi budynkami sygnał odbija się od ścian i potrafi zgubić kilkadziesiąt metrów.
5. Ulica jest poza granicami wybranego miasta. Każde miasto to osobny plik z siecią ulic. Wszystko za granicą administracyjną nie ma się do czego dopasować.
Co zrobić: przejdź odcinek jeszcze raz, całą długością, z włączonym spacerem, najlepiej nie pod samą ścianą budynku.
Zaznaczyła się ulica, którą nie szedłem
Też się zdarza i to uczciwie: dopasowanie pozycji do ulicy ma tolerancję od kilkunastu do około trzydziestu pięciu metrów, zależnie od klasy ulicy i jakości sygnału. Jeśli równolegle do Twojej trasy biegnie w odległości piętnastu metrów podwórkowy ciąg pieszo-jezdny albo pasaż z własną nazwą, GPS potrafi wskazać sąsiada zamiast Ciebie.
Druga przyczyna to odbicia sygnału w gęstej zabudowie i skoki pozycji po wyjściu z metra czy z galerii handlowej. Skoki GPS o ponad 50 metrów przy nierealnej prędkości przerywają rysowaną trasę i nie wliczają się do dystansu — ale ulica pod taką pozycją może się mimo to zaliczyć. Dlatego czasem wyskoczy sąsiednia.
Na razie nie ma ręcznego odznaczania pojedynczej ulicy — jedyne czyszczenie to reset całości w Ustawieniach. Jeśli w jednym konkretnym miejscu dzieje się to za każdym razem, napisz: to zwykle znaczy, że dane ulicy w tym miejscu wymagają poprawki.
Czy aplikacja zużywa dużo baterii?
GPS jest jednym z droższych elementów telefonu i nie ma co udawać, że jest inaczej.
W trybie domyślnym („Tylko podczas spaceru”) bateria schodzi wyłącznie między „Zacznij spacer” a „Zakończ” — mniej więcej tak jak przy włączonej nawigacji. Po zakończeniu spaceru aplikacja nie dotyka lokalizacji wcale. Jeśli zamkniesz aplikację w trakcie spaceru, zamiast nacisnąć „Zakończ”, przy następnym uruchomieniu odczyt pozycji w tle zostaje wyłączony.
W trybie „Automatycznie w tle” telefon pyta o pozycję przez cały dzień, więc zużycie jest wyraźnie większe. To świadomy wybór: wygoda za baterię.
Praktycznie: kończ spacer, gdy wracasz do domu. Spacer sam się nie kończy, także gdy stoisz — kawiarnia, obiad czy kino go nie przerywają. Jeśli zapomnisz go zakończyć, trwa do naciśnięcia „Zakończ”: na iPhonie widać to po niebieskim wskaźniku lokalizacji, a na Androidzie po stałym powiadomieniu. Czas spaceru liczy się do ostatniego ruchu, więc zapomniany spacer nie psuje statystyk, ale do zakończenia zużywa baterię. Ekran możesz zablokować, jeśli masz zgodę na lokalizację „Zawsze” — wtedy trzymanie aplikacji na wierzchu niczego nie poprawia. Bez tej zgody spacer liczy się tylko przy odblokowanym ekranie; aplikacja mówi, w którym trybie jesteś.
Dlaczego aplikacja pyta o powiadomienia?
Pytamy raz, przy pierwszym spacerze. Zgoda pozwala pokazać dwie rzeczy: na Androidzie stałe powiadomienie o trwającym spacerze, a na obu telefonach niedzielne podsumowanie tygodnia, jeśli włączysz je w Ustawieniach. Innych powiadomień nie ma — żadnych przypomnień ani zachęt. Wszystko dzieje się na telefonie, bez serwera. Możesz odmówić: gra działa tak samo.
Czym różnią się dwa tryby śledzenia?
Tylko podczas spaceru (domyślny, nic nie musisz zmieniać) Ulice zaznaczają się od naciśnięcia „Zacznij spacer” do „Zakończ”. Ekran może być zablokowany, ale tylko jeśli przyznałeś zgodę na lokalizację „Zawsze” — bez niej spacer liczy się wyłącznie przy odblokowanym ekranie i aplikacji na wierzchu. Aplikacja mówi, w którym trybie jesteś. Poza spacerem nie zna Twojej pozycji.
Automatycznie w tle (opcjonalny, włączasz sam w Ustawieniach) Aplikacja zaznacza ulice, gdy się ruszasz, bez naciskania czegokolwiek. Wymaga systemowej zgody „Zawsze”, więc zanim system o nią zapyta, pokazujemy własny ekran z wyjaśnieniem, że w tym trybie lokalizacja jest odczytywana także przy zamkniętej aplikacji. Spacery dzielą się same: przerwa dłuższa niż 20 minut kończy jeden i zaczyna następny. Zużywa więcej baterii.
W obu trybach dane zostają dokładnie w tym samym miejscu — na Twoim telefonie. Tryb zmienisz w Ustawieniach w każdej chwili.
Miasta
Nie ma mojego miasta
Na liście jest wszystkie 18 miast wojewódzkich: Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Toruń, Lublin, Białystok, Katowice, Rzeszów, Kielce, Olsztyn, Opole, Zielona Góra i Gorzów Wielkopolski. Każde miasto to przygotowany wcześniej plik: cała sieć ulic, podział na dzielnice, kilkaset miejsc, a w jedenastu miastach także kolekcje kulturowe — pozostałe czekają na swoje.
Robimy miasta po kolei, ręcznie sprawdzając wyniki. Na liście wyboru pokazujemy wyłącznie te, które mają komplet danych — nie ma pozycji „wkrótce”. Miasto pojawia się dopiero wtedy, gdy naprawdę da się w nim grać.
Napisz, w jakim mieście chodzisz. To realnie wpływa na kolejność.
Czy będzie więcej miast?
Wszystkie 18 miast wojewódzkich jest już w aplikacji. Kolejne w planach to miasta na prawach powiatu i większe ośrodki — Gdynia, Częstochowa, Radom, Sosnowiec, Bielsko-Biała. Dat nie obiecujemy, bo każde miasto trzeba przygotować i sprawdzić ręcznie.
Kolekcje kulturowe nadrabiamy osobno: dziś jest ich 30 w 11 miastach i dochodzą szybciej niż same miasta.
Postępy zapisują się osobno dla każdego miasta. Zmiana miasta niczego nie kasuje — wracasz i wszystko czeka tam, gdzie było.
Odkrycia i kolekcje
Kolekcje kulturowe to dziś 30 zestawów i 350 miejsc w 11 miastach. Bydgoszcz, Rzeszów i Opole mają na razie samą sieć ulic i zwykłe miejsca — w zakładce Odkrywaj zobaczysz tam informację, że kolekcje są w przygotowaniu.
Byłem w tym miejscu, a się nie odkryło
Miejsce odkrywa się, gdy podejdziesz na 40 metrów (miejsca z kolekcji kulturowych: 60 metrów), z zapasem na dokładność GPS. Przejazd tramwajem obok nie wystarczy.
Trzy najczęstsze powody:
- Aplikacja nie zbierała wtedy pozycji. W trybie domyślnym spacer musi trwać.
- Pinezka stoi gdzie indziej, niż myślisz. Punkty geokodujemy z adresów, więc czasem wypadają na środku kwartału albo po drugiej stronie podwórka. Podejdź pod pinezkę widoczną na mapie, nie pod fasadę, którą kojarzysz.
- Byłeś w środku budynku. Pod dachem GPS gubi się na całego. Wyjdź na chwilę przed wejście.
Zdarza się też, że punkt jest po prostu źle postawiony. Miejsca z etykietą „do weryfikacji” to nasze uczciwe „jeszcze to sprawdzamy”. Zgłoś, poprawimy.
Jak zgłosić błąd w miejscu kulturowym albo zaproponować nowe?
Jednym mailem na d.ptaszek@gmail.com.
Błąd: miasto, nazwa kolekcji, nazwa miejsca i co się nie zgadza — zły adres, lokal zamknięty, nieprawdziwa historia. Jedno zdanie skąd wiesz wystarczy.
Nowe miejsce: adres albo punkt na mapie, dwa zdania, dlaczego to miejsce ma znaczenie (płyta, film, książka, mem, historia), i link, jeśli jest. Kolekcje opracowuje redakcja Tup Quest, więc czytamy każdą propozycję.
Błąd w samej mapie — brak ulicy, zła nazwa, ulica, której już nie ma — to zwykle dane OpenStreetMap, bo stamtąd bierzemy sieć ulic. Możesz poprawić bezpośrednio w OpenStreetMap; poprawka trafi do nas przy kolejnej przebudowie danych miasta. Albo napisz do nas, zgłosimy za Ciebie.
Punkty, poziomy, liga
Jak działa liga i kiedy się resetuje?
Punkty ligowe liczą się od poniedziałku:
- 1 pkt za nową ulicę,
- 2 pkt za odkryte miejsce,
- 3 pkt za miejsce z kolekcji kulturowej.
Dystans, czas i kroki nie dają punktów. Liczy się odkrywanie, nie wysiłek.
Nowe rozdanie jest w poniedziałek, według czasu Twojego telefonu. Licznik tygodnia wraca do zera, historia poprzednich tygodni zostaje w zakładce Liga.
Pięć lig i progi punktów tygodniowych: Brązowa 0, Srebrna 40, Złota 120, Platynowa 300, Diamentowa 600. Liga wynika po prostu z punktów bieżącego tygodnia — nie ma kar za przerwę, nie ma spadku za nieaktywność. W poniedziałek każdy zaczyna od zera.
Ulica liczy się raz. Drugie przejście tą samą ulicą nie doda punktów — ale nowa przecznica obok już tak.
Liga liczy się w całości na Twoim telefonie i działa też wtedy, gdy nie chcesz się z nikim porównywać.
Ranking online jest opcjonalny: przystępujesz do niego, wpisując pseudonim w zakładce Liga. Dopóki tego nie zrobisz, nie ma Cię w nim wcale. Po wpisaniu pseudonimu wychodzą z telefonu wyłącznie: losowy identyfikator gracza, pseudonim, nazwa miasta, numer tygodnia i trzy liczby (liczba przebytych ulic, liczba odkrytych miejsc i liczba miejsc z kolekcji) oraz wyliczona z nich suma punktów. Liga na Twoim telefonie sumuje punkty ze wszystkich miast, ale do rankingu miasta trafiają wyłącznie punkty zdobyte w tym jednym mieście. Żadnych współrzędnych i żadnych tras.
Jak działają grupy znajomych?
Ranking całego miasta bywa zniechęcający — ktoś zawsze chodzi więcej. Grupa to prywatny ranking, w którym ścigasz się tylko z tymi, których sam zaprosisz.
Zakładasz grupę w zakładce Grupy, nadajesz jej nazwę, a aplikacja losuje ośmioznakowy kod. Wysyłasz go znajomym, oni wpisują go u siebie i od tego momentu widzicie swoje wyniki w jednym miejscu. Jedna osoba może należeć do kilku grup naraz — osobno z ekipą z pracy, osobno z rodziną.
W grupie widać dokładnie tyle, co w rankingu miasta: pseudonim i punkty za bieżący tydzień. Nie widać, gdzie kto chodził, którymi ulicami ani kiedy.
Kod działa jak klucz: każdy, kto go pozna, może dołączyć. Jeśli grupa ma zostać zamknięta, po prostu przestań go rozsyłać.
Skąd kalorie w podsumowaniu spaceru?
Z przekory. Po zakończeniu spaceru pokazujemy jedną liczbę kalorii i natychmiast przeliczamy ją na pierożki, pączki albo kebab — bo tak wygląda uczciwe miejsce tej metryki w grze o mieście.
To nie jest pomiar. Liczymy stałym przelicznikiem z dystansu, przy założonej z góry wadze 75 kg. Nie pytamy o wagę, wzrost, wiek ani płeć i nie zamierzamy — więc ta liczba dotyczy hipotetycznego przechodnia, a nie Ciebie. Nie zapisujemy jej, nie wysyłamy nigdzie i nie wpływa na punkty.
Jeśli liczysz kalorie na poważnie, potrzebujesz innej aplikacji. Ta jest o ulicach.
Czy kroki wpływają na punkty?
Nie. Ani na punkty, ani na poziom, ani na ligę.
Kroki pokazujemy w jednym miejscu, w Profilu, z podpisem „efekt uboczny”, bo to ciekawostka, a nie cel. Nie ma celu kroków, tempa ani tętna — i nie będzie. Punkty dają wyłącznie nowe ulice, odkryte miejsca, ukończone dzielnice, kamienie milowe miasta i wyzwanie dnia.
Krokomierz czytamy lokalnie z systemu (Apple Motion, na Androidzie rozpoznawanie aktywności). Liczba kroków nie jest nigdzie wysyłana ani zapisywana w bazie aplikacji — odczytujemy ją na bieżąco z systemu, żeby pokazać ją w Profilu. Jeśli kroków nie widzisz, to znaczy, że nie ma zgody systemowej albo telefon ich nie udostępnia — na grę nie ma to żadnego wpływu.
Dane i prywatność
Czy moje dane idą na serwer?
Ślady GPS i szczegółowa historia spacerów zapisują się lokalnie. Aplikacja korzysta jednak z sieci do wyświetlania map, aktualizacji oraz opcjonalnych funkcji opisanych poniżej.
Nie ma konta, logowania, e-maila ani hasła. Przebyte ulice, odkryte miejsca, spacery, punkty i odznaki zapisują się w bazie na Twoim telefonie.
Ślady GPS nie trafiają do rankingu ani statystyk. Baza z trasami jest wyłączona z systemowej kopii zapasowej iOS; na Androidzie wyłączamy kopię aplikacji i transfer jej danych między urządzeniami. Postępy nie przeniosą się automatycznie na nowy telefon. Jeśli sam udostępnisz obraz podsumowania lub eksport diagnostyczny, przekazujesz go wybranej aplikacji. Szczegóły w Polityce prywatności.
Pięć połączeń z siecią aplikacja jednak utrzymuje i trzeba to powiedzieć wprost.
1. Kafelki mapy z OpenFreeMap (tiles.openfreemap.org). Jak przy każdej mapie online, dostawca kafelków widzi adres IP Twojego urządzenia i to, o które fragmenty mapy poprosiło. Nie wysyłamy tam śladu GPS ani identyfikatora gracza. Żądane fragmenty mapy mogą jednak ujawniać oglądaną okolicę.
2. Sprawdzanie aktualizacji u Expo (u.expo.dev). Przy uruchomieniu aplikacja pyta serwer Expo, czy jest nowsza wersja warstwy JavaScript, i pobiera ją, jeśli jest. W takim zapytaniu idą: identyfikator instalacji aplikacji (losowy UUID nadany przy instalacji, nie identyfikator reklamowy i nie identyfikator sprzętu), wersja runtime, platforma i kanał aktualizacji. Nie idą tam żadne Twoje dane z gry — ani ulice, ani miejsca, ani pozycja. Usługę prowadzi Expo Project Services, firma ze Stanów Zjednoczonych, więc jest to przekazanie danych poza Europejski Obszar Gospodarczy; szczegóły opisuje polityka prywatności.
3. Ranking i grupy — tylko jeśli do nich przystąpisz. Wpisanie pseudonimu w zakładce Liga jest tym momentem. Wychodzą wtedy: losowy identyfikator gracza, pseudonim, nazwa miasta, numer tygodnia i trzy liczby. Nic więcej.
4. Statystyki użycia — tylko po Twojej zgodzie. Zgodę wycofasz w Ustawieniach; szczegóły w następnym pytaniu.
5. Raporty błędów (Sentry, region UE) — tylko po zgodzie na statystyki i raporty błędów. Wysyłamy raporty błędów JavaScript, z informacją o wersji aplikacji i miejscu błędu w kodzie. Raportowanie natywnych awarii, sesji i wydajności jest wyłączone. Usuwamy kontekst użytkownika i żądania sieciowego. Szczegóły w punkcie 4.4 Polityki prywatności.
Połączenia 3 i 4 trafiają do naszej własnej bazy — projekt Supabase na serwerach w Irlandii, w Unii Europejskiej. Połączenie 5 idzie do Sentry, też w Unii Europejskiej.
Od 5 października 2026 dochodzi jeszcze jeden odbiorca, którego nie zobaczysz na liście połączeń, bo telefon się z nim nie łączy: Amplitude. Do tego dnia nic tam nie jest przekazywane. To narzędzie do analityki produktowej — wykresy i lejki z tych samych zdarzeń. Zawężoną wersję statystyk przekazuje mu nasz serwer, już z bazy w Irlandii, a projekt jest w regionie UE. Nie idą tam współrzędne, ślady tras, nazwy ulic i miejsc, pseudonim, nazwy grup ani diagnostyka GPS.
Czego w Tup Quest nie ma: reklam, śledzenia między aplikacjami, identyfikatora reklamowego, sprzedaży danych, brokerów danych, profili reklamowych ani decyzji podejmowanych o Tobie automatycznie.
Czego natomiast nie napiszemy, bo byłoby naciągane: że nikt tu nie analizuje zachowania. Jeśli włączysz statystyki, Twoje zdarzenia układają się w Amplitude w ciąg pod jednym identyfikatorem i z tego powstają wykresy powrotów. To analiza zachowania graczy — po to, żeby rozwijać grę, a nie żeby Ci cokolwiek wyświetlać czy sprzedawać.
A statystyki użycia?
Są domyślnie wyłączone. Jeśli wyrazisz zgodę, aplikacja wysyła zdarzenia takie jak „otwarto ekran Odkrywaj” lub „zakończono spacer, 4 nowe ulice”. Nie zawierają śladu GPS ani nazw konkretnych ulic i miejsc. Serwer dopisuje identyfikator gracza, dlatego zdarzenia można powiązać z rankingiem. To dane pseudonimowe, a nie anonimowe.
Idą do naszej własnej bazy w Irlandii, a stamtąd — w zawężonej wersji — do Amplitude. Adresu IP nie zapisujemy przy zdarzeniach; widzi go tylko brama serwera, tak jak przy każdym żądaniu w internecie. Do Amplitude adresu nie przekazujemy w ogóle: w każdym zdarzeniu wpisujemy na sztywno 0.0.0.0, a samo połączenie wychodzi z naszego serwera, nie z Twojego telefonu.
Przełącznik: Ustawienia → Statystyki i raporty błędów. Jedna zgoda obejmuje obu odbiorców — nie da się zgodzić na naszą bazę, a odmówić Amplitude. Wyłączenie zatrzymuje zbieranie nowych zdarzeń i kasuje obie kolejki: tę na telefonie i tę na serwerze, czekającą na przekazanie do Amplitude. Nie cofa żądania, które zostało już wysłane, ani danych przekazanych wcześniej. Pełen opis jest w punkcie 4.3 Polityki prywatności.
Jak usunąć swoje dane?
W Ustawienia → Dane → Usuń konto i wszystkie dane potwierdź usunięcie. Aplikacja usuwa konto gościa, wyniki, powiązane statystyki, członkostwa i utworzone przez Ciebie grupy (także dla innych członków), a następnie lokalne spacery, ślady GPS i postępy. Kasujemy też wszystko, co czekało na przekazanie do Amplitude, i wysyłamy tam żądanie usunięcia kopii — wykonuje je Amplitude, więc nie dzieje się to w tej samej chwili. Usunięcie konta wymaga internetu. Bez potwierdzenia serwera lokalne postępy pozostają do ponowienia próby. Statystyki, diagnostyka i automatyczne śledzenie są wyłączane. Tej operacji nie można cofnąć.
Samo odinstalowanie usuwa lokalną bazę, ale pozostawia dane serwerowe. Bez dostępu do aplikacji napisz na d.ptaszek@gmail.com, podając identyfikator gracza, jeśli go znasz. Szczegóły: Usuwanie danych.
Czy trzeba internetu?
Do mapy tak. Kafelki pobierają się z sieci, więc bez zasięgu mapa się nie narysuje.
Cała reszta działa offline. Sieć ulic, dzielnice i miejsca siedzą w pliku miasta w aplikacji, a GPS nie potrzebuje internetu. Ulice zaliczają się bez zasięgu, odkrycia też, punkty też. Gdy wrócisz w zasięg, mapa się dorysuje — postępy będą już zapisane.
Z sieci korzysta jeszcze sprawdzanie aktualizacji przy uruchomieniu oraz — jeśli z nich korzystasz — ranking i grupy. Bez zasięgu aplikacja po prostu startuje z wersją, którą już ma, a wyniki wyślą się przy następnym połączeniu.
W tunelu, metrze czy piwnicy nie ma sygnału z satelitów i wtedy nie liczy się nic. To ograniczenie GPS-u, nie aplikacji.
Pieniądze i wiek
Tup Quest jest darmowa. Bez reklam, bez zakupów w aplikacji, bez subskrypcji, bez wersji premium. Nie ma czego kupować, więc nie ma też o co pytać przy zwrotach.
Kategoria wiekowa: 4+ / PEGI 3. Aplikacja nie jest kierowana do dzieci poniżej 13 lat, ale nie zawiera treści nieodpowiednich dla młodszych.
Kontakt
Pisz śmiało — błąd, propozycja miejsca, prośba o miasto, pytanie o prywatność, dziwne zachowanie mapy.
d.ptaszek@gmail.com https://tup.quest
Dokumenty, do których warto zajrzeć przed pytaniem o prywatność:
- polityka prywatności: https://tup.quest/prywatnosc
- regulamin: https://tup.quest/regulamin
- ta strona pomocy: https://tup.quest/pomoc
Wszystkie trzy otworzysz też z aplikacji: Ustawienia → Dokumenty.
Za Tup Quest stoi jedna osoba, więc odpowiedź czasem chwilę zajmie. Odpisujemy po polsku i po angielsku, każdą wiadomość czytamy.
Jeśli zgłaszasz błąd, pomaga: model telefonu, wersja systemu, wersja aplikacji (Ustawienia → O aplikacji), miasto i opis tego, co się stało. Nie wysyłaj zrzutów z widoczną trasą, jeśli nie chcesz — do zgłoszenia wystarczy nazwa ulicy.
Dane ulic i miejsc: © OpenStreetMap contributors, licencja ODbL. Mapa: OpenFreeMap. Kolekcje kulturowe: redakcja Tup Quest.
Wydawca: Cybird Consulting Dariusz Ptaszek.